Trzy wskaźniki
- LCP (Largest Contentful Paint) - po jakim czasie widać największy element ekranu, np. zdjęcie albo nagłówek. Dobry wynik: do 2,5 sekundy.
- INP (Interaction to Next Paint) - jak szybko strona reaguje na kliknięcie albo dotknięcie. Dobry wynik: do 200 milisekund.
- CLS (Cumulative Layout Shift) - ile elementów przesuwa się podczas ładowania, np. gdy przycisk ucieka spod palca. Dobry wynik: do 0,1.
Gdzie to sprawdzić
W Google Search Console (raport „Podstawowe wskaźniki internetowe”) i w PageSpeed Insights. Search Console pokazuje dane od prawdziwych użytkowników, a PageSpeed także pomiar z jednego testu, który przydaje się do szukania przyczyn.
Czy to wpływa na pozycje w Google
Tak, ale nie najmocniej. Szybka strona nie wygra z wolniejszą, która lepiej odpowiada na pytanie klienta. Za to wolna i skacząca strona traci klientów, zanim ci przeczytają ofertę, zwłaszcza na telefonie.
Przykład z mojej strony: skaczący formularz
Na szymonsarnecki.pl część ładowań na komputerze miała CLS 0,08-0,12. Przyczyną nie były fonty, tylko pole formularza kontaktowego daleko pod ekranem, które zmieniało rozmiar po wczytaniu stylów. Po poprawce w kodzie średni CLS spadł do 0,0003 i w kolejnych 48 pomiarach nie było już skoku. Takich rzeczy nie widać gołym okiem, dlatego mierzę je przed i po zmianach.